Wielorybnictwo

Oprawianie wieloryba

Pierwsi wielorybnicy po zabiciu wieloryba musieli go doholować do wybrzeża, gdzie dokonywano rozebrania tuszy, i w środku wybudowanych na brzegu piecach wytapiano tłuszcz. Wkrótce jednakowoż okazało się, że po pewnych modyfikacjach statku wolno tę działanie układać się na morzu, nie zanieczyszczając plaży oraz z łatwością pozbywając się niechcianych resztek, i przede wszystkim unikając wielokilometrowego mozolnego holowania olbrzyma. Załoga łodzi dociągała cielsko do pokładu także przyczepiała do burty statku, z którego opuszczano poziomą deskę. Z tego chwiejnego pomostu długimi lancami dzielono cielsko zwierzęcia. Najpierw wycinano dziurę wewnątrz jego boku; wbijano w środku tłuszcz poroże kozicy również nacinano skórę również tłuszcz po bokach haka również około zwierzęcia, dwoma długimi równoległymi cięciami wewnątrz odstępie dookoła 0,5 metra. Uruchomiona winda kotwiczna odrywała ogromny pas tłuszczu plus skóry, obracając bezwładne zgromadzenie martwego zwierzęcia naokoło jego osi. Oderwany numer opuszczano do specjalnej komory poniżej pokładem oraz w tym miejscu dzielono na mniejsze kawałki. Szczególnie bez liku uwagi poświęcano czaszce kaszalota plus jego wnętrznościom. W górnej części czaszki znajdowała się jako że tzw. puszka, to znaczy sposób kostnego "zbiornika" zawierającego przeźroczysty tłuszcz o niezwykłych właściwościach – spermacet. Do wnętrza opuszczano wiadra również wydobywano nimi ten niezwyczajnie drogi surowiec. Ogromne emocje wzbudzało szperanie ambry – najcenniejszego surowca otrzymywanego z kaszalota. Zwykle polegało to na sondowaniu jelit długimi lancami. Dla każdego wielorybnika wieloryb był resztkami sił potencjalnym źródłem surowców. Zwykle opisywano go liczbą baryłek tłuszczu, które wolno zeń wytopić: pięćdziesięciobaryłkowiec, czterdziestobaryłkowiec. Czasami te wielkie ssaki, żyjące w środku zorganizowanych grupach rodzinnych również obdarzone mózgiem wielokrotnie większym odkąd mózgu człowieka, określano przemocą mianem "samopędnej kadzi drogiego smalcu".

Kaszalot